Nic, nic. Prosz czyta dalej .. Do opuszczenia pokadu. Podpyn do nas holenderski statek i prosilimy, eby wzi nas na hol, ale odmwi. Powiedzia, e bd ratowali tylko zaog. Wiedzia ju o tym, co zrobilimy z Duczykiem. Musiaem zoy owiadczenie, e damy si odprowadzi do portu, i dopiero wtedy podali nam hol. Obecnie znajdujemy si w Helder i po naprawie uszkodze powrcimy do kraju. 